Pi POSTANAWIA BYĆ FIT

pi zartujeKażda przechadzka ulicami miasta sprawia, że Pi odszukuje nowe elementy jej rodzimego miasta. Czasami zdarza jej się odkryć nowe miejsce parkingowe pod drzewem obsadzonym skrzydlatymi stworzeniami cierpiącymi na podbarwiono na różowo nieżyt żołądkowo-jelitowy, nową lodziarnię z super light, bezsmakowymi papkami w waflu bez cukru, nowy hipsterski sklep z awangardową odzieżą za nieprzyzwoicie grube pieniądze. Okazuje się jednak, że można także natrafić na bardziej duchowe inspiracje.

Continue reading Pi POSTANAWIA BYĆ FIT

Pi ZNÓW LEJE WODĘ.. tym razem do Chai

masala chaiOd pewnego czasu Pi dopatrywała się wątpliwości w potrzebie spełniania zachcianek swojego przewodu pokarmowego. Uznała, że istnieją znacznie przyjemniejsze, bardziej przyszłościowe i prozdrowotne rozrywki, więc skrupulatnie skupiała się na ich poszukiwaniu. Jako pierwsze, i szczęśliwie ostatnie, wypróbowała różnego pochodzenia napary roślinne. Długo nie musiała się zastanawiać. Zaplanowała swoje zakupy tak, by skosztować dobrodziejskich napojów o każdej możliwej barwie. Znalazła jednak kilka takich, które szczególnie przypadły jej do gustu i pilnowała by zawsze były dostępne w jej okolicy. W każdym zakamarku trzymała, skrzętnie zapakowane, listki ulubionych gatunków. Zanim jednak przystąpiła do degustacji, wnikliwie zapoznała się z właściwościami zawartych w nich flawonoidów, garbników i polifenoli. Nie odpuściła żadnej szkaradnej cząsteczce chemicznej. Miała nadzieję, że odkryje też jakieś psychoaktywne molekuły. Niestety skończyło się na tejże złudnej nadziei, bo Pi nadal twierdzi, że jej psyche pozostała nietknięta. Są jednakże tacy, którzy się z nią nie zgadzają i wciąż sugerują, że noszone przez nią torebki skrywają znacznie więcej tajemnic niż Pi publicznie ujawnia. Szczęśliwie nikt jeszcze nie skonfiskował materiału do badania toksykologicznego i nie dowiód swojej hipotezy. Continue reading Pi ZNÓW LEJE WODĘ.. tym razem do Chai