Pi NIE MARNUJE CZASU

idziesz do kinaProporcjonalnie do ilość zaplanowanych działań, zmniejsza się motywacja do ich wykonania. Szczególnie dobrze Pi przekonuje się o tym, gdy zadanie w opisujących je słowach kluczowych ma wyraz „doktorat”. Wówczas okazuje się, że po wyglancowaniu na błysk podłogi, umyciu wszystkich okien i rzetelnym wysmarowaniu ich nabłyszczaczem, wypolerowaniu podłogi, obraniu ziemniaków i ugotowaniu klusków lanych na rosole istnieje szansa by odświeżyć zajęty ciężką pracą doktorancką umysł i wyjść z domu, bo nie zdziczeć w mieszkaniu lśniącym jak… nos psa Perfekcyjnej Pani Domu.

Continue reading Pi NIE MARNUJE CZASU

Pi UTKNĘŁA NA ROZSTAJU i… ruszyła dalej

na rozstajuPi żyje w lesie, w którym obowiązują pewne złote zasady, a przystosowanie się narzuconych reguł jest warunkiem koniecznym do egzystowania w spokoju i dobrobycie. Kiedy tu zawitała miała tego pełną świadomość, ale jak zwykle myślała, że albo się przystosuje, albo stanie się buntownikiem z wyboru. Nie wydarzyło się ani jedno ani drugie. Z przystosowywaniem się do nowej fauny i flory zawsze miała problem i zazwyczaj perfekcyjnie pakowała się wtedy w tarapaty. Choć usilnie się starała, to jeszcze nigdy nie odniosła w tej konkurencji sukcesu. Zbyt łatwo eksponowała swoje, niekiedy mało atrakcyjne dla otoczenia, przemyślenia. Cudem nie zdobyła jeszcze nagrody Darwina i nie zawisła na żadnej sośnie czy też leciwym dębie.

Continue reading Pi UTKNĘŁA NA ROZSTAJU i… ruszyła dalej