Pi-NK CITY I OKOLICE

pink city malePoszukiwanie Dobrej Karmy obejmowało także lot wewnętrznymi liniami indyjskiego królestwa. Największą atrakcją tego elementu podróży okazał się pasażer wydobywający ze swoich głębin niezwykle nęcące dla receptorów słuchowych dźwięki. Był to czas gdy Pi poznała uroki tradycyjnych metod oczyszczania zatok – charczenia (Sinus Rinse z pewnością nie spełnia tych funkcji z taką precyzją). Maharaja polubił ten zwyczaj, lecz, ku radości Pi, naśladownictwo wychodziło mu dosyć nieudolnie. Prawdopodobnie planował treningi w zaciszu swojego domostwa i być może w przyszłości dorówna pierwowzorowi.

Continue reading Pi-NK CITY I OKOLICE

ŚWIĘTA KROWA W KROPKI BORDO

Znane z kkrowainematografii pejzaże Indii dalece odbiegają od rzeczywistości, której uroki można poznać jedynie własnymi zmysłami. Przesyt kolorów, ich zdumiewająca nawet krótkowidza różnorodność odcieni, o których nie śniło się impresjonistom, kontrastują tutaj z szarą, przytłaczającą i obdartą z bollywoodzkiego rozmachu rzeczywistością. Ten panujący w każdym zakątku dualizm sprawia, że Indie jednych zachwycają, innych oburzają, a niektórych wręcz odurzają. To miejsce, gdzie odnajdują się oczekujący zmysłowych doznań podróżnicy.

Continue reading ŚWIĘTA KROWA W KROPKI BORDO

GOA TO NIE INDIE

JpegPo kilkunastu dniach zdobywania przez niestrudzonych tłokiem, hałasem i brudem, poszukiwaczy Dobrej Karmy kulturowych doświadczeń w mieszczańskich zakamarkach Indii, przyszedł czas na leniwy wypoczynek. Miejscem, które idealnie się do tego nadawało były rajskie plaże Goa. Któż nie marzy o tym, by od czasu do czasu zawitać do krainy Adama i Ewy, skosztować słodkiego lenistwa i poigrać nieco ze swoją próżnością. Daremnie szukać tych, co ze szczerością odmówią spróbowania takiej pokusy.

Continue reading GOA TO NIE INDIE

Pi UTKNĘŁA NA ROZSTAJU i… ruszyła dalej

na rozstajuPi żyje w lesie, w którym obowiązują pewne złote zasady, a przystosowanie się narzuconych reguł jest warunkiem koniecznym do egzystowania w spokoju i dobrobycie. Kiedy tu zawitała miała tego pełną świadomość, ale jak zwykle myślała, że albo się przystosuje, albo stanie się buntownikiem z wyboru. Nie wydarzyło się ani jedno ani drugie. Z przystosowywaniem się do nowej fauny i flory zawsze miała problem i zazwyczaj perfekcyjnie pakowała się wtedy w tarapaty. Choć usilnie się starała, to jeszcze nigdy nie odniosła w tej konkurencji sukcesu. Zbyt łatwo eksponowała swoje, niekiedy mało atrakcyjne dla otoczenia, przemyślenia. Cudem nie zdobyła jeszcze nagrody Darwina i nie zawisła na żadnej sośnie czy też leciwym dębie.

Continue reading Pi UTKNĘŁA NA ROZSTAJU i… ruszyła dalej

Pi-rfekcyjna Pani Domu w Indiach

balaganUtrzymywanie porządku wokół własnej osoby zawsze było dla Pi ogromnym wyzwaniem. Od dzieciństwa wpajano jej, że ład jest najlepszą formą harmonii z otoczeniem i jego regularne wprowadzanie w życie materialne i duchowe działa cuda. W ten pierwszy aspekt była w stanie uwierzyć, więc wielokrotnie podejmowała próby generalnego sprzątania – prawdopodobnie żadna nie zakończyła się pełnym sukcesem. Niestety ład mentalny był jej całkowicie obcy, niemal tak jak nefropatie, choroby metaboliczne oraz zaburzenia gospodarki wapniowo-fosforanowej. Continue reading Pi-rfekcyjna Pani Domu w Indiach

Jak to się wszystko zaczęło i dlaczego Pi nie dała się oprzeć?

jak to sie zaczeloZaczęło się jak zwykle; niewinnie, nieciekawie, mało przyszłościowo i niewiarygodnie. Pamiętnego siódmego dnia lipca 2014 roku Pi spędzała kolejne już upojne popołudnie w pediatrycznej dżungli, przez niektórych zwanej – Izbą Przyjęć. Jak wszyscy wiedzą, jest to jedno z jej ulubionych zajęć w Krainie Tarzana. Wykurzenie Pi z izbowego pola bitwy graniczy z cudem. Woli nawet użerać się z pojawiającą się zwierzyną niż toczyć rozmowy na nieporównywalnie wyższym poziomie z adeptami medycznego fachu powszechnie zwanymi Studentami. Continue reading Jak to się wszystko zaczęło i dlaczego Pi nie dała się oprzeć?

O tym jak Pi uczyła się życia

jak Pi uczyla sie zyciaMówienie i myślenie to dwa bardzo ważne aspekty życia Pi – z jednym i z drugim radzi sobie świetnie. Niestety notorycznie myli ona kolejność wykonywania tych działań, a jak wszyscy, a przynajmniej ci, co lubią mieć święty spokój, wiedzą, jest to podstawa funkcjonowania w każdym środowisku – zarówno w dżungli, jak i w świecie cywilizowanym. Continue reading O tym jak Pi uczyła się życia

Bajka o tym jak PiMa poszukiwali Dobrej Karmy

w poszukiwaniu dobrej karmyW Indiach należy być szczególnie roztropnym. Wiedzą to nawet przedszkolaki. Wpaja się do ich niedojrzałych jeszcze rozumków, że nie wolno rozmawiać z nieznajomymi. PiMa byli jednak już tak zdesperowani bezskutecznymi poszukiwaniami Dobrej Karmy, że poszli na żywioł. I to dosłownie. Wybrali się na przechadzkę wzdłuż Gangesu w stronę świętego ognia, który przeistaczał ludzkie ciała i pozwalał uwięzionym duszom osiągnąć szczyt hinduistycznych marzeń – Nirwanę. Continue reading Bajka o tym jak PiMa poszukiwali Dobrej Karmy