ŚWIĘTA KROWA W KROPKI BORDO

Znane z kkrowainematografii pejzaże Indii dalece odbiegają od rzeczywistości, której uroki można poznać jedynie własnymi zmysłami. Przesyt kolorów, ich zdumiewająca nawet krótkowidza różnorodność odcieni, o których nie śniło się impresjonistom, kontrastują tutaj z szarą, przytłaczającą i obdartą z bollywoodzkiego rozmachu rzeczywistością. Ten panujący w każdym zakątku dualizm sprawia, że Indie jednych zachwycają, innych oburzają, a niektórych wręcz odurzają. To miejsce, gdzie odnajdują się oczekujący zmysłowych doznań podróżnicy.

Continue reading ŚWIĘTA KROWA W KROPKI BORDO

WY MĘŻCZYŹNI

machoTak samo, jak My Kobiety, nie jesteście wszyscy jak krople wody, różnicie się raczej tak, jak poszczególne płatki śniegu. Należy się z tego cieszyć, bo przynajmniej My Kobiety, możemy nieco powybrzydzać. Lecz nie myślcie, że przebieramy w Was jak w rękawiczkach; w obiegu jest jednak więcej rękawiczek niż Was. Niezależnie od swoich predyspozycji osobowościowych macie kilka powodów by być sobą.

Continue reading WY MĘŻCZYŹNI

GOA TO NIE INDIE

JpegPo kilkunastu dniach zdobywania przez niestrudzonych tłokiem, hałasem i brudem, poszukiwaczy Dobrej Karmy kulturowych doświadczeń w mieszczańskich zakamarkach Indii, przyszedł czas na leniwy wypoczynek. Miejscem, które idealnie się do tego nadawało były rajskie plaże Goa. Któż nie marzy o tym, by od czasu do czasu zawitać do krainy Adama i Ewy, skosztować słodkiego lenistwa i poigrać nieco ze swoją próżnością. Daremnie szukać tych, co ze szczerością odmówią spróbowania takiej pokusy.

Continue reading GOA TO NIE INDIE

CZY WARTO BYŁO SZYKOWAĆ DZIAŁA I STROSZYĆ PIÓRKA?

pawie 2Po indyjskiej wyprawie, której nieubłagany koniec nastąpił miesiąc temu, pozostały wspomnienia. Szczęśliwie ostało się coś jeszcze. Nadal pojawia się szczery zachwyt, trochę niepokoju, szczypta niesmaku oraz nieco tęsknoty. To wszystko razem tworzy wyobrażenie świata, którego kultura, tradycja i atmosfera wydają się odbiegać tysiące lat świetlnych od tych, które Pi znała dotychczas.

Continue reading CZY WARTO BYŁO SZYKOWAĆ DZIAŁA I STROSZYĆ PIÓRKA?

Pi UTKNĘŁA NA ROZSTAJU i… ruszyła dalej

na rozstajuPi żyje w lesie, w którym obowiązują pewne złote zasady, a przystosowanie się narzuconych reguł jest warunkiem koniecznym do egzystowania w spokoju i dobrobycie. Kiedy tu zawitała miała tego pełną świadomość, ale jak zwykle myślała, że albo się przystosuje, albo stanie się buntownikiem z wyboru. Nie wydarzyło się ani jedno ani drugie. Z przystosowywaniem się do nowej fauny i flory zawsze miała problem i zazwyczaj perfekcyjnie pakowała się wtedy w tarapaty. Choć usilnie się starała, to jeszcze nigdy nie odniosła w tej konkurencji sukcesu. Zbyt łatwo eksponowała swoje, niekiedy mało atrakcyjne dla otoczenia, przemyślenia. Cudem nie zdobyła jeszcze nagrody Darwina i nie zawisła na żadnej sośnie czy też leciwym dębie.

Continue reading Pi UTKNĘŁA NA ROZSTAJU i… ruszyła dalej

Pi RUSZYŁA W ŚWIAT i tym razem to nie są INDIE… CZAS NA STAŻE

ja indiaPrzez wszystkie lata studiów Pi była niemal pewna, że nie wybierze specjalizacji weterynaryjnej, a za takową postrzegała pediatrię. Uznała, że jak już musi z kimś rozmawiać, to niech przeciwnik będzie w stanie ją zrozumieć. W procesie weryfikacji swoich przemyśleń wypróbowała kilka kierunków.

Continue reading Pi RUSZYŁA W ŚWIAT i tym razem to nie są INDIE… CZAS NA STAŻE

Pi-rfekcyjna Pani Domu w Indiach

balaganUtrzymywanie porządku wokół własnej osoby zawsze było dla Pi ogromnym wyzwaniem. Od dzieciństwa wpajano jej, że ład jest najlepszą formą harmonii z otoczeniem i jego regularne wprowadzanie w życie materialne i duchowe działa cuda. W ten pierwszy aspekt była w stanie uwierzyć, więc wielokrotnie podejmowała próby generalnego sprzątania – prawdopodobnie żadna nie zakończyła się pełnym sukcesem. Niestety ład mentalny był jej całkowicie obcy, niemal tak jak nefropatie, choroby metaboliczne oraz zaburzenia gospodarki wapniowo-fosforanowej. Continue reading Pi-rfekcyjna Pani Domu w Indiach

Pi ZNÓW LEJE WODĘ.. tym razem do Chai

masala chaiOd pewnego czasu Pi dopatrywała się wątpliwości w potrzebie spełniania zachcianek swojego przewodu pokarmowego. Uznała, że istnieją znacznie przyjemniejsze, bardziej przyszłościowe i prozdrowotne rozrywki, więc skrupulatnie skupiała się na ich poszukiwaniu. Jako pierwsze, i szczęśliwie ostatnie, wypróbowała różnego pochodzenia napary roślinne. Długo nie musiała się zastanawiać. Zaplanowała swoje zakupy tak, by skosztować dobrodziejskich napojów o każdej możliwej barwie. Znalazła jednak kilka takich, które szczególnie przypadły jej do gustu i pilnowała by zawsze były dostępne w jej okolicy. W każdym zakamarku trzymała, skrzętnie zapakowane, listki ulubionych gatunków. Zanim jednak przystąpiła do degustacji, wnikliwie zapoznała się z właściwościami zawartych w nich flawonoidów, garbników i polifenoli. Nie odpuściła żadnej szkaradnej cząsteczce chemicznej. Miała nadzieję, że odkryje też jakieś psychoaktywne molekuły. Niestety skończyło się na tejże złudnej nadziei, bo Pi nadal twierdzi, że jej psyche pozostała nietknięta. Są jednakże tacy, którzy się z nią nie zgadzają i wciąż sugerują, że noszone przez nią torebki skrywają znacznie więcej tajemnic niż Pi publicznie ujawnia. Szczęśliwie nikt jeszcze nie skonfiskował materiału do badania toksykologicznego i nie dowiód swojej hipotezy. Continue reading Pi ZNÓW LEJE WODĘ.. tym razem do Chai

Jak to się wszystko zaczęło i dlaczego Pi nie dała się oprzeć?

jak to sie zaczeloZaczęło się jak zwykle; niewinnie, nieciekawie, mało przyszłościowo i niewiarygodnie. Pamiętnego siódmego dnia lipca 2014 roku Pi spędzała kolejne już upojne popołudnie w pediatrycznej dżungli, przez niektórych zwanej – Izbą Przyjęć. Jak wszyscy wiedzą, jest to jedno z jej ulubionych zajęć w Krainie Tarzana. Wykurzenie Pi z izbowego pola bitwy graniczy z cudem. Woli nawet użerać się z pojawiającą się zwierzyną niż toczyć rozmowy na nieporównywalnie wyższym poziomie z adeptami medycznego fachu powszechnie zwanymi Studentami. Continue reading Jak to się wszystko zaczęło i dlaczego Pi nie dała się oprzeć?

O tym jak Pi uczyła się życia

jak Pi uczyla sie zyciaMówienie i myślenie to dwa bardzo ważne aspekty życia Pi – z jednym i z drugim radzi sobie świetnie. Niestety notorycznie myli ona kolejność wykonywania tych działań, a jak wszyscy, a przynajmniej ci, co lubią mieć święty spokój, wiedzą, jest to podstawa funkcjonowania w każdym środowisku – zarówno w dżungli, jak i w świecie cywilizowanym. Continue reading O tym jak Pi uczyła się życia

Bajka o tym jak PiMa poszukiwali Dobrej Karmy

w poszukiwaniu dobrej karmyW Indiach należy być szczególnie roztropnym. Wiedzą to nawet przedszkolaki. Wpaja się do ich niedojrzałych jeszcze rozumków, że nie wolno rozmawiać z nieznajomymi. PiMa byli jednak już tak zdesperowani bezskutecznymi poszukiwaniami Dobrej Karmy, że poszli na żywioł. I to dosłownie. Wybrali się na przechadzkę wzdłuż Gangesu w stronę świętego ognia, który przeistaczał ludzkie ciała i pozwalał uwięzionym duszom osiągnąć szczyt hinduistycznych marzeń – Nirwanę. Continue reading Bajka o tym jak PiMa poszukiwali Dobrej Karmy

CO DRAPIE Pi?

mozgglupotyDawno, dawno temu, w zamierzchłych czasach, na świecie pojawiła się Głupota. Zrodziła się w sprzyjających warunkach, a że Głupich nie sieją, to do jej powicia przyznała się Matka Nadzieja. Głupota nie miała sobie równych, miała za to wiele szczęścia i gdy się staczała, to niczym po równi pochyłej, ale na cztery łapy.. Jej popularność beznadziejnie rosła. Głupota wciąż pozostawała przy Nadziei, mnożyła się bez opamiętania i Głupota Głupotę Głupotą poganiała. Choć na ratunek widoków już nie było, to cień szansy pozostawał.

Continue reading CO DRAPIE Pi?