CZEGO LEKARZ, A ZWŁASZCZA PEDIATRA, NIE POWINIEN POWIEDZIEĆ O KARMIENIU PIERSIĄ?

MIlkBARŚmiem twierdzić, że wszyscy wiedzą jakie profity dla dziecka i matki niesie karmienie piersią. Grupą, która w tej kwestii wydaje się być najlepiej zorientowaną, są medycy. Owszem – WYDAJE SIĘ. Problem w tym, że jeśli świadomość mają, to prawidłowo jej nie wykorzystują. Dawka laktacyjnej wiedzy w trakcie studiów medycznych jest zbliżona do homeopatycznej. Podobne ilości przekazywane są w trakcie dalszych lat kształcenia. Szczęśliwie wiedza ta nie jest tajemną, można ją zdobyć, trzeba jednak chcieć przedrzeć się przez gąszcz przeszkód, zarówno finansowych, jak i mentalnych. ​

Uczestnicząc w grupach wspierających karmienie piersią można mieć wrażenie, że w większości gabinetów lekarskich trudno uzyskać rzetelną poradę laktacyjną. Moją pediatryczną duszę i serce zalewa wówczas potok krwi i złości. ​Bardzo nie lubię uogólniać, denerwuję się, gdy na wszystkich lekarzy wiesza się psy, koty i inne domowe zwierzęta. Wierzę, że antylaktacyjne wskazówki to jednak kazuistyka polskiej neonatologii i pediatrii.

Czego nie powinnaś usłyszeć w gabinecie pediatrycznym?

“Ma Pani za mało mleka”. To niestety jeden z większych grzechów, który można popełnić w trakcie rozmowy z młodą mamą na starcie jej mlecznego maratonu. Jeden z większych, ale i jedne z częstszych. Otóż, Droga Mamo Karmiąca, mleka masz zawsze pod dostatkiem, nigdy nie masz go za mało, zawsze masz go wystarczająco by wykarmić swoje (przynajmniej jedno) dziecko. Jeśli usłyszysz, że Twój potomek płacze bo go głodzisz, to zupełnie w to nie wierz, nie słuchaj, zignoruj, lub zrób cokolwiek by te słowa nie brzmiały w Twoich myślach. Jeśli Twoje dziecko przybiera na masie ciała i moczy pieluchy (kilka w ciągu dnia), to z pewnością jego płacz nie jest spowodowany głodem.

Poza skomplikowaną gospodarką hormonalną, która w dużej mierze rozgrywa się mózgu kobiety karmiącej, za tworzenie mleka odpowiada właśnie… głowa. Choć afirmacja zazwyczaj mnie śmieszy, to w tym przypadku działa mleczne cuda i stymuluje do produkcji pokarmu. Mleko jest rzeczownikiem niepoliczalnym, więc nie daj się namówić na mierzenie swojej mlecznej wydajności laktatorem. Nawet ten w najbardziej wypasionej (w tym przypadku całkiem adekwatne słowo) wersji nie zastąpi mechanizmu ssania dziecka, którego efektywności nie da się podrobić.

“Dziecko płacze/ rzuca się/ krzyczy/ wierci/ odrywa, bo się nie najada”. Okresy niepokoju podczas karmienia są zazwyczaj związane z tak zwanymi skokami rozwojowymi. Pomijając fakt, iż ów termin jest dla mnie idealnym wytłumaczeniem wszelkich macierzyńskich trudności (począwszy od marudzenia, po problemy z zasypianiem oraz po niepokój podczas karmienia), to doskonale koi on także nerwy innych mam, których dzieci zaczęły być trudniejsze w przystawieniu do piersi. Niektórzy mylnie nazywają te okresy kryzysem laktacyjnym, który tak naprawdę nigdy nie występuje.

“Ma pani chude/ tłuste mleko”. To niestety kolejny paskudny mit. Twoje Mleko jest idealnie dostosowane do potrzeb dziecka. Zupełnie inaczej niż każde inne mleko, które możesz podać dziecku. Nie oznacza to, że mleka modyfikowne są niedostosowane dla niemowląt, ale faktem jest, że nie są one idealne. Jeśli usłyszysz, że masz wodę lub śmietanę zamiast mleka, nie słuchaj, zignoruj i pod żadnym pozorem tego nie zapamiętuj…. a jeśli chcesz zobaczyć któryś z powyższych produktów, zajrzyj do lodówki.

małpa kp“Dieta Kobiety Karmiącej”. Otóż taka dieta NIE ISTNIEJE. Możesz jeść wszystko. Wypada jednak zachować odrobinę umiaru, by niepożądanie nie zwiększyć swoich gabarytów. Mleko tworzone jest z krwi, która krążąc w naczyniach krwionośnych, odwiedza każdy narząd, w tym gruczoły piersiowe. Jeśli wypijesz napój gazowany albo zjesz soczystego steka i wpałaszujesz pyszną zupę ogórkową/ cebulową/ serową lub dowolnie inną, Twoje dziecko nie dostanie tego na swoim mlecznym talerzu… Nie katuj się ubogą w produkty, a bogatą w wyrzuty sumienia dietą. Jedz tak, by czuć się sytą i szczęśliwą. A jeśli po którymś łakociu zauważysz zmianę zachowania dziecka, podejmij jeszcze kilka prób i oceń czy faktycznie powinnaś to wyeliminować ze swojego menu. Nie dotyczy to oczywiście dzieci ze zdiagnozowaną alergią pokarmową, w tym najczęstszą – alergią na białko mleka krowiego.

“Dziecko ma 2 /3 /4  miesiące… musi Pani rozszerzyć dietę, bo…”. Tu pojawia się pełen wachlarz śmiesznych argumentów. Liderem jest brak przyrostu masy ciała malucha. Warto wówczas pamiętać, że 100ml mleka ma znacznie wyższą kaloryczność niż tak chętnie wciskana dzieciom marchewka czy ziemniak w podobnej ilości. Kolejnym, mało wiarygodnym argumentem zachęcającym do wcześniejszego rozszerzania diety, jest potencjalna niedokrwistość. Otóż te same wspomniane wcześniej warzywa nie wpłyną na zwiększenie ilości żelaza w diecie malucha. Jeśli Twoje dziecko faktycznie ma niedokrwistość lub jest w grupie ryzyka jej wystąpienia (niska masa urodzeniowa, niedokrwistość w ciąży, ciąża mnoga, wcześniactwo) to, po konsultacji z lekarzem (pytanie wówczas KTÓRYM) należy dziecku podać preparat żelaza, ale do ukończenia 6. miesiąca życia nadal możesz karmić wyłącznie piersią.

“Dziecko nie przesypia nocy, bo jest karmione piersią”. Konia z rzędem temu, kto zagwarantuje, że odstawienie dziecka od piersi i włącznie mleka modyfikowanego zapewni kilku- albo nawet kilkunastogodzinny sen dziecka. Jeśli chcesz się w nocy wyspać, to weź dziecko do swojego łóżka albo poczekaj kilka lat. Możesz również zaakceptować to, że Twoje dziecko chce nocą pociumkać i się poprzytulać. Jedno jest pewne – każde dziecko kiedyś zacznie przesypiać noce.

Podobnych mitycznych fraz jest niestety o wiele więcej. Wszystkie mijają się z prawdą i niszczą wiarę w możliwości laktacyjne mamy karmiącej. O ile zasłyszane od sąsiadki, znajomej, Goździkowej czy Kowalskiego łatwo są ignorowane, to wypowiedziane w gabinecie lekarskim mogą skutecznie zakończyć niejedną mleczną przygodę. Mam nadzieję, że z każdym rokiem, z każdym nakarmionym piersią dzieckiem, tych dyrdymałów będzie coraz mniej.

Jeśli jednak masz jakiekolwiek wątpliwości i nosisz się z zamiarem zakończenia karmienia piersią, to zanim podejmiesz tą nieodwracalną decyzję, skonsultuj się z certyfikowanym doradcą laktacyjnym. Pełną ich listę znajdziesz tu: Certyfikowani Doradcy Laktacyjni w Polsce.

Pamiętaj także, że powinna to być tylko Twoja decyzja.

W powyższym tekście używałam dwóch słów, które w medycynie występują bardzo rzadko. Kobieta, która chce karmić piersią swoje zdrowe* dziecko ZAWSZE jest w stanie to zrobić i NIGDY nie ma nieodpowiedniego pokarmu.

Co daje mi prawo by pluć do własnego gniazda? Otóż to, iż sama byłam odbiorcą powyższych teksów i niejednokrotnie musiałam zmierzyć się z ich mitycznym echem. Wszystko po to, by nasza domowa mleczarnia wciąż działała na pełnych obrotach.

* Aktualnie istnieje tylko kilka bezwzględnych przeciwwskazań ze strony dziecka do karmienia pokarmem matki (galaktozemia, wrodzona nietolerancja laktozy – schorzenie bardzo rzadkie).

Leave a Reply

18 Comments on "CZEGO LEKARZ, A ZWŁASZCZA PEDIATRA, NIE POWINIEN POWIEDZIEĆ O KARMIENIU PIERSIĄ?"


Guest

[…] CZEGO LEKARZ, A ZWŁASZCZA PEDIATRA, NIE POWINIEN POWIEDZIEĆ O KARMIENIU PIERSIĄ? December 3, 2016 […]

Guest
11 months 1 day ago

W 14 miesiącu życia mój szkrab dostał wirusowego zapalenia dziąseł i jamy ustnej. Odstawił się od piersi w ciągu jednego dnia, bo ssanie i jedzenie sprawiało mu potworny ból. Od pediatry usłyszałam, że to najwyższy czas i powinnam się cieszyć, że dziecię tak szybko i samo zrezygnowało z piersi. Był bardzo zdziwiony, że nie podzielam jego entuzjazmu. Odnoszę wrażenie, że o długim karmieniu piersią pediatrzy wiedzą jeszcze mniej.

Guest
Agata
11 months 4 days ago

Niestety bardzo często jest tak: “masz karmić piersią” ale jak to zrobić nikt nie powie. U mnie na całe szczescie przyszło łatwo ale za to jest inny “problem”, moja córka skończyła ostatnio dwa lata i usłyszałam od pediatry ze należałoby juz skończyć to karmienie, tez słabo.

Guest
Lekarka
11 months 9 days ago

Pani Doktor, strasznie nieobiektywny tekst …niestety są sytuacje, że pokarmu jest za mało, że dziecko się nie najada, zdecydowana większość lekarzy rekomenduje karmienie piersią, nie spotkałam żadnego, który by zniechęcał … a diety dziecka karmionego piersią nie rozszerza się ani w drugim, ani w trzecim, ani w czwartym miesiącu – są na to oficjalne zalecenia

Guest
Aga
11 months 10 days ago

Akurat jestem w temacie. Mam 3,5 miesięcznego wczesniaka karmionego mieszanie. Wcześniak cesarka itp wiec walczyłam z laktacja i o laktację od początku. Małe dziecko duży cyc wędzidełko i walka o przyrosty masy ciała. W tej chwili mała je mm w nocy i rano tak do południa mniej więcej. Po południu im bardziej zmęczona tym bardziej chce do cycka a butelki odmawia. Przybrała w miesiąc 500 gram a pediatra z neonatologii mowi mi ze mam zmuszać dziecko do zjadania większych ilości. Ona zjada 60 ml naraz z butli i ani grama więcej. Jak ja mam ja zmusić :( sugeruje mi tez żebym przeszła na butle w ogóle a ja nie chce :(

Guest
Weronika
11 months 11 days ago

Ja mam właśnie problem z kp. Córka wczoraj skończyła 2 tygodnie i niestety ze względu na brak przyrostu masy ciałka lekarz włączył nam mm. Jestem załamana. Przystawiam ją cały czas, jak trzeba to nawet co godzinę a niestety laktacja nie ruszyła odpowiednio. Laktarorem nie udaje mi się ściągnąć ani kropli mleka. I nie wiem co robić. Choruję na tarczyce (Hashimoto), ale nie wiem czy to może mieć wpływ.
Bardzo zależy mi na kp, ale czuję się bezsilna

Guest
Ola
11 months 11 days ago

Mi zabrakło bardzo ważnej bzdury, wyznawanej przez 99% lekarzy i nielekarzy: ze po 6 lub 12 miesiącach mleko mamy jest zbędne. A karmienie dwulatka to dowód na to, że matka dala sobie wejść na głowę, bo dziecko tego nie potrzebuje. Otóż mleko matki także dla 2-latka ma ogromne znaczenie żywieniowe i jest nadal niezbędne.

Guest
Hela
1 year 7 days ago

A co z rzeczywistym niedoborem pokarmu. Punkt pierwszy. Przecież czasem się zdarza, mama ma niedorozwoj gruczołu, czy chorą tarczyce, zaburzenia hormonalne, dziecko problem z wedzidelkiem i laktacja się nie uruchomiła na odpowiednim poziomie. Czasami trzeba dokarmiac, choćby czasowo. Dla mnie ten punkt pierwszy jest zbyt radykalny. Choć nigdy nie powinna mama usłyszeć np że glodzi dziecko. To powinno być karane ;-)

Guest
1 year 8 days ago

Dorotko, dzięki za artykuł. Mam takie właśnie doświadczenia. Super, że piszesz to z perspektywy lekarza.

Guest
madeleine max
1 year 8 days ago

Przylacz sie do grupy na fb od ciąży po macierzyństwo. Tam wlasnie edukujemy mamy i obalamy mity, o których tak super napisalas :)