ZŁOŚĆ ZOŚKA ZŁOŚKA

Weszłaś w kolejzloska1ny etap rozwoju, robisz to codziennie. Niektórzy nazywają to skokiem rozwojowym, inni określają ten czas tak zwyczajnie, pospolicie i banalnie: “gorszymi dniami”. Nauczyłaś się złościć, uczyłaś się tego przez kilka miesięcy. Poznajesz emocje, a my uczymy się ich z Tobą od nowa. Od nowa uczymy się z nimi radzić. Tłumaczymy Ci złośliwość rzeczy martwych. Wiemy, że chcesz zdjąć z podłogi rysę, zdrapać namalowane na pszczółce oczy lub podnieść rozlane krople wody. Choć niektórych rzeczy bardzo chcesz, to nie możesz ich mieć. Wiemy jak bardzo to frustruje, bulwersuje każdy neuron i mięsień Twojego ciała.

Złość nie jest zła, złość oczyszcza, regeneruje i mobilizuje. Złość jest dla nas sygnałem, że myślisz i szukasz rozwiązania, choć tak trudno Ci je znaleźć. Dostaniesz od nas wskazówki i podpowiedzi, a do rozwiązań dopełzasz, doraczkujesz lub dojdziesz samodzielnie. Z rozpierającą nas dumą na to popatrzymy.

Ja też się złoszczę. Złoszczę się, gdy ze złością sobie nie radzę, a radzić powinnam. Złoszczę się gdy nie wiem lub gdy wiem a nie umiem. Złoszczę się gdy chcę i nie chcę jednocześnie.

Gdy Ty się złościsz, ja jestem.

Wieczorem złość przeganiamy. Złość odchodzi i chowa się w mroku nocy. Bardzo lubię ten czas, Złośku.

 

MATKA NATURA

Szanowna Matko Naturo,

Masz bogaty dorobek twórczy. Większość realizacji wyszło Ci nieźle, ale TEGO chyba nie dopracowałaś. Nie postarałaś się podczas tworzenia okresu wczesnoniemowlęcego. Zdaje się, że w tym czasie łapałaś okoliczne pokemony lub motyle… śmiem twierdzić, że i to nie poszło Ci najlepiej.

matka naturaNo więc… Zośka, tata i ja mamy Ci za złe, że nie wymazałaś ze swojego planu kolek. Chyba nie pomyślałaś o tym by dopracować układ pokarmowy noworoda na tyle skrupulatnie, by przez kolejne 4-5 miesięcy życia maluch nie musiał drzeć się wniebogłosy i cierpieć katuszy z powodu dyschezji, regurgitacji czy refluksu. W ruch puściłaś wersję beta i nie wdrożyłaś aktualizacji (ZONK). Umknęły ci również korekta rytmu biologicznego i ustawienie faz snu w odpowiedniej kolejności. Zapomniałaś chyba, że czasami każdy chce się wyspać a fundowanie nam 30 minutowych drzemek dowodzi tylko, że lubisz pastwić się także nad Morfeuszem.

Jesteś chyba złośliwa. Mścisz się na zębie czasu obdarzając nas okresem ząbkowania.
To, co zaproponowałaś niemowlakom w jamie ustnej zakrawa o sadyzm.

Nie wiem skąd w Twoim biznes planie tak fatalna taktyka i logistyczny nietakt.

Matko Naturo! Kto Ciebie nazwał matką?

Matko Naturo! To My mamy moc Mamy :)!

MATKA LEKARKA ŚCIGA SIĘ Z MEDYCYNĄ

Dlaczego najpierw jestem mamą, a hen hen daleko za siedmioma górami, rzekami, lasami… lekarzem?

Zośka ma 7 miesięcy.
Moja medycyna ma już 13 lat!

Jeśli medycyna byłaby dzieckiem, umiałaby już zrobić sobie kanapkę lub kupić sałatkę (a co gorsze – wino) w Biedronce. 13 letnia Medycyna nie potrzebuje świeżej pieluchy. Nie musi ssać piersi by czuć się bezpiecznie, nie potrzebuje bujania i szeptania kołysanek. Medycyna już dawno nauczyła się mnie ignorować, robić mnie w balona i wyciskać ze mnie siódme poty.

zofia a medycynaZośka, póki co, umie w niewielkim stopniu zmienić swoją orientację wobec podłoża. Umie zakomunikować swoje potrzeby w jedyny słuszny i klarowny sposób, umie też wynagrodzić uśmiechem ich spełnienie. Umie się zapluć, lecz nie umie się wytrzeć. Umie chwycić mnie za serce, palec i okulary. Umie wyprowadzić na spacer i zachęcić (zmusić) do tańca.

Zośka jeszcze wielu rzeczy NIE umie.

Ja natomiast umiem wybrać. Zośka jest ważniejsza. Medycyna-świnia jest o nią zazdrosna.