Przychodzi tata do pediatry czyli gender w gabinecie pediatrycznym

genderW zupełnie niezrozumiały sposób przybywa zwolenników, jak i przeciwników tzw. kultury „gender”. Kotłują się oni w medialnych dysputach, deklarują przynależność społeczną zależną od uwarunkowań danej społeczności. Pi, choć okresowo miewa drobne zapędy na wpół szowinistyczne a na drugie, większe pół, feministyczne, stara się szukać złotego środka. Oprócz zupełnie niegrawitacyjnego środka, znajduje zawsze dziurę w całym.

Continue reading Przychodzi tata do pediatry czyli gender w gabinecie pediatrycznym

Tego nie bierz na dyżur(ze)

sowy

Czy można przetrwać dyżur pediatryczny bez uszczerbku na zdrowiu? Czy można ujść z życiem, bez draśnięcia, choćby rysy na ciele i duszy? Pi jest pewna, że nie. Jeszcze nigdy w okresie podyżurowym nie zaznała błogiego spokoju. Zawsze pojawia się natłok myśli oraz galopujących pytań pozostałych bez odpowiedzi.

Continue reading Tego nie bierz na dyżur(ze)

Nie ruszysz z trójki

z trojki nie ruszysz

Motoryzacyjne zamiłowania Pi są jedynie odzwierciedleniem jej antypatii do środków komunikacji miejskiej. Szczęśliwie, jazdy obciachowym wozem z niebieskim szyldem „L” na dachu ma już hen, hen za sobą. Po zakończeniu zajęć uprawniających do prowadzenia fury, nigdy więcej nie miała okazji aż tak bardzo irytować innych użytkowników drogi. Z owych zajęć wyniosła jednak wiele ciekawych spostrzeżeń. Jedno z nich utkwiło jej w pamięci do tej pory i w sytuacjach o wątpliwym algorytmie postępowania, powtarza sobie zasadę ergonomicznego ruszania spod świateł „Nie ruszaj z trójki”.

Continue reading Nie ruszysz z trójki

EBM randkowania –pierwsze spotkanie

pokaze Ci swoje papillomaPierwsze wrażenie czasami przesądza o każdym kolejnym. Tak też bywa z pierwszą randką. Jest kilka zasad, które zwiększają szansę zaistnienia następnych spotkań. Tym razem Pi rozważa tajemnice pierwszorandkowych konwersacji. Temat okazuje się niebywale trudny. Pierwszorazowi randkowicze niewiele o sobie wiedzą, a to co wiedzą niekoniecznie jest prawdą, a jeśli jest prawdą, to może tylko utrudnić randkowanie. Przed spotkaniem zaganiają do pracy swoją wyobraźnię i tworzą wizerunek potencjalnego towarzysza. Im większy poziom kreatywności, tym bardziej zgubne konsekwencje takich fantazji. Może lepiej powołać się na pierwotne instynkty i pójść na żywioł? Pi ma wątpliwości i szuka rozwiązania przepisu na sukces wieńczący pierwszą randkę.

Continue reading EBM randkowania –pierwsze spotkanie

TEGO TEŻ NIE MÓW LEKARZOWI cz.2.

tylko po receptyPraca lekarza to jednak nie taka bajka, to także nie „love story”, ani nie „masala movie”… To jednak ciężko zarobiony kawałek chleba. Dla Pi to chleb powszedni; codzienność, która daje czasami w kość, lecz jednak jest szkieletem jej bytu. Co jakiś czas ma możliwości przekonać się, że charakter pracy w poradni podstawowej opieki zdrowotnej (POZ) diametralnie odbiega od szpitalnego życia.

Continue reading TEGO TEŻ NIE MÓW LEKARZOWI cz.2.

ZNOWU PRZESADZA

ja im dam przesadzaniePi dowiedziała się, że znowu przesadza. Dosadnym głosem pyta więc dlaczego? Dlaczego to, co napisała o badaniu pilotażowym, to w oczach innych „przesadzanie”, a możliwe, że nawet „przesada”. Czyż wszystko, co tam zostało ujęte nie jest prawdą potwierdzoną twardymi dowodami naukowymi? Czy nie zostało poparte dokładną analizą, być może dosyć słabą merytorycznie, ale jednak analizą statystyczną. Nie jest to już więc hipoteza, bo nosi znamiona TEZY, która aż woła by ją podważać.

Continue reading ZNOWU PRZESADZA

PODSTAWY EBM RANDKOWANIA – badanie pilotażowe

ebm randkowaniaZacięcie naukowe zdobywa coraz większy zasięg w niektórych obszarach mózgu Pi. Umiłowanie algorytmów, uwielbienie dla schematów prowadzących do znalezienie rozwiązania zawsze właziły z buciorami w jej nieuporządkowane życie. Nic więc dziwnego, że nawet tak banalne zagadnienie jak randkowanie musiało trafić na statystyczną taśmę. Szczęśliwie, znalazła sobie, równie zapaloną do zdobywania naukowego podium, Zi. Lata, gdy szaleńcze pomysły władały ich umysłami powinny były już bezpowrotnie minąć, ale okazuje się, że przeżywają drugą młodość. Teraz jednak, o wiele bogatsze w doświadczenia, postanowiły podejść do sprawy z należną jej uwagą i cierpliwością. Wpajane im do głowy zasady Evidence Based Medicine miały im w tym pomóc.

Continue reading PODSTAWY EBM RANDKOWANIA – badanie pilotażowe

NIGDY NIE MÓW TEGO LEKARZOWI cz.1.

nigdy nie mowPi lubi być przemądrzała, lubi wcisnąć swoje 3 grosze wszędzie tam, gdzie one wcale nie są potrzebne. Lubi także dawać dobre rady. Są jednak takie rzeczy, których nie lubi i trzeba przyznać, że po głębszym namyśle, uznała, że jest ich przerażająco dużo, ale niektóre wiodą prym i wzbudzają jej szczególny niepokój. Do przemyśleń na ich temat skłania ją jej codzienne życie.

Continue reading NIGDY NIE MÓW TEGO LEKARZOWI cz.1.

CZASAMI KTOŚ MUSI NAROBIĆ NA GŁOWĘ

golabMusiała zostać brutalnie sprowadzona na ziemię; twardą, czarną, pozbawioną masala mrzonek ziemię. Bo jak się okazuje, życie to nie bollywoodzka opowieść wieńczona „żyli długo i szczęśliwie” – najczęściej albo nie żyli długo, albo nie żyli szczęśliwie albo, na domiar szczęścia, nie żyli ani długo, ani szczęśliwie. Fascynacja inną kulturą i całkowicie odmiennym postrzeganiem świata wprowadziła w głowie Pi przerażający harmider. Tajfun wymiótł resztki rozsądku, a wizja niesamowitej przygody przysłoniła rzeczywisty obraz sytuacji.

Continue reading CZASAMI KTOŚ MUSI NAROBIĆ NA GŁOWĘ

ŻYCIE TO NIE BIERKI

Umilające czas w dzieciństwie gry zręcznościowe mogą poprawić funkcjonowanie poznawcze w dorosłym życiu. Niestety Pi nie znalazła na to dowodów popartych wiarygodnymi badaniami klinicznymi. Przenoszenie reguł gry na płaszczyznę rzeczywistości bywa jednak zgubne. Pi, jak i wielu jej rówieśników, lubiła grę w bierki. Dotrwanie do jej końca wydawało jej się bardzo uciążliwe, a nawet wielce nużące. Wyjmowanie poszczególnych elementów, tak by nie drasnąć żadnego z pozostałych, wymagało potężnej ekwilibrystyki manualnej.

Continue reading ŻYCIE TO NIE BIERKI

TO BYŁA “DŁUGANOC”

Pi po izbieNie pamięta jak dotarła, nie wie jak jechała.
Przekręciła klucz w drzwiach, delikatnie nacisnęła na klamkę, cichy pisk, powoli zapominających o swojej funkcji, zawiasów przeszył jej wykończony nocnymi rozgrywkami intelektualnymi, mózg. Jak w każdym okresie około świątecznych gorączek, mogła jedynie pomarzyć o chwili spokoju. W momencie, gdy tylko przekroczyła próg swojego mieszkania, poczuła, że płynąca dotychczas wartkim nurtem w jej naczyniach krew, zwalnia, krwinki wyhamowują, przestają miotać się w turbulentnych przepływach kolaterali, a wysycona tlenem hemoglobina zaczyna swobodnie docierać z pęcherzyków płucnych do odległych o całe ciało, włośniczek. Nic tak nie zmniejsza oporu naczyniowego, jak znikająca z obwodu noradrenalina. Nawet receptory mogą teraz wejść w fazę spoczynku.

Continue reading TO BYŁA “DŁUGANOC”

Pi NIE MARNUJE CZASU

idziesz do kinaProporcjonalnie do ilość zaplanowanych działań, zmniejsza się motywacja do ich wykonania. Szczególnie dobrze Pi przekonuje się o tym, gdy zadanie w opisujących je słowach kluczowych ma wyraz „doktorat”. Wówczas okazuje się, że po wyglancowaniu na błysk podłogi, umyciu wszystkich okien i rzetelnym wysmarowaniu ich nabłyszczaczem, wypolerowaniu podłogi, obraniu ziemniaków i ugotowaniu klusków lanych na rosole istnieje szansa by odświeżyć zajęty ciężką pracą doktorancką umysł i wyjść z domu, bo nie zdziczeć w mieszkaniu lśniącym jak… nos psa Perfekcyjnej Pani Domu.

Continue reading Pi NIE MARNUJE CZASU

WIELKANOCNE ZWIERZENIA ZWIERZYŃCA Pi

zajacNie wszyscy mają takie szczęście, by, jak Pi i jej niektórzy znajomi, delektować się możliwością spędzenia świąt wielkanocnych w pracy. Pielęgnując w sobie empatię i wdrażając odpowiednie relacje społeczne w życie, Pi składa wszystkim zasługującym na to, świąteczne życzenia. Nie mogłaby przejść obojętnie obok wielkanocnego koszyka, więc wyciąga z niego poszczególne składniki i dzieli się nimi zarówno ich przywarami jak i zaletami.

Continue reading WIELKANOCNE ZWIERZENIA ZWIERZYŃCA Pi